Kartuzy. Radni Kriger i Kałużna zadbali o wolno żyjące koty

Kartuzy. Radni Kriger i Kałużna zadbali o wolno żyjące koty

„Nasza inicjatywa zwraca uwagę na ważny problem, jakim jest zapewnienie kotom warunków do ich bezpiecznego bytowania” – mówi radny Tyberiusz Kriger w związku z działaniem, jakie podjął wspólnie z radną Klaudią Kałużną, dotyczącym budowy domków dla wolno żyjących kotów. Stanęły one na kartuskich osiedlach Sikorskiego i Wybickiego.

Kartuskim radnym – Tyberiuszowi Krigerowi oraz Klaudii Kałużnej niejednokrotnie na różnych forach zarzuca się, że ich działania ograniczają się tylko do robienia szumu podczas obrad Rady Miejskiej. Czy rzeczywiście tak to wygląda? Okazuje się, że wcale nie! Młodzi radni angażują się w szereg inicjatyw, między innymi pomoc wolno żyjącym kotom, dla których przygotowali estetyczne, ocieplone domki, które niedawno pojawiły się na osiedlach Sikorskiego i Wybickiego.

Jak podkreślają w przesłanej informacji prasowej, „koty wolno żyjące są ważnym elementem ekosystemu miasta. Potrzebują pomocy człowieka, a człowiek potrzebuje ich, aby uniknąć plagi szczurów. Sanitarna rola kotów w miastach nie podlega dyskusji. W Kartuzach powstaje wiele nowych osiedli (często w miejscach, w których dotąd bytowały koty), a stare budynki są remontowane i koty nie mogą się tam schronić przed mrozem, deszczem i upałem. Domki dla kotów są idealnym i estetycznym rozwiązaniem – koty bytują na terenie, gdzie mają schronienie i są dokarmiane.”

-Nasza inicjatywa zwraca uwagę na ważny problem, jakim jest zapewnienie kotom warunków do ich bezpiecznego bytowania. W świetle prawa zwierzęta te zostały uznane za naturalny element ekosystemu – wyjaśnia radny Tyberiusz Kriger. – Koty mogą zatem bytować w miejscach, w których znajdują się kocie populacje. Nie należy ich przeganiać z tych terenów, krzywdzić czy wywozić. W świetle prawa nie są one zwierzętami bezdomnymi, należą do Skarbu Państwa, a na gminach spoczywa obowiązek opieki nad nimi, a więc dokarmianie, dawanie schronienia, leczenie i sterylizacja.

Radni wzięli więc sprawy w swoje ręce i przygotowali dwa duże, podwójne, estetyczne i ocieplone domki dla kotów. Klaudia Kałużna podkreśla, że ich wykonanie wcale nie wiązało się z wyprawą do sklepu budowlanego. Wystarczyły resztki styropianu oraz inne produkty, pozostałe po remoncie, takie jak stare drewno czy deski z palet.

-Dodatkowo dach okryliśmy papą i zamontowaliśmy okucia do łatwiejszego transportu. Użyte deski zaimpregnowaliśmy, a sama podstawa została ocieplona styropianem. Taki domek na pewno będzie służył kotom latami – dodaje K. Kałużna. Radny Tyberiusz Kriger zaznacza też, że tej sprawy nie chciał traktować jak kolejnej interpelacji, przez którą potencjalnie mógłby powstać kolejny niepotrzebny spór. Najważniejsze jest bowiem dobro wolno żyjących czworonogów.

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*