M.Plichta: Coraz częściej, młodzież z wyborem dalszego kierunku kształcenia nie czeka do ostatniej klasy szkoły ponadgimnazjalnej

Już 6 marca w I Liceum Ogólnokształcącym w Kartuzach, czyli popularnej „Klasztornej”, odbędą się kolejne Targi „Nauka – Praca – Kariera”. Dla uczniów szkół ponadgimnazjalnych z całego powiatu kartuskiego to doskonała okazja, aby zapoznać się z ofertami szkół wyższych. O tym, jak zmienia się mentalność i świadomych młodych ludzi, o elastyczności uczelni wyższych i wyborze odpowiedniego kierunku z doradcą zawodowym przy I LO w Kartuzach Magdaleną Plichta, rozmawia Piotr Chistowski.

Piotr Chistowski: Już 6 marca odbędą się Targi „Nauka – Praca – Kariera” w I LO w Kartuzach. To najlepszy moment dla maturzysty, aby te potencjalne uczelnie zobaczyć, poznać ofertę, „dotknąć”?

Magdalena Plichta: Wybór dalszego kierunku nauki nie jest rzeczą prostą. Nie da się tego zrobić podczas jednego popołudnia. To jest cały proces. Targi mają za zadanie przede wszystkim ułatwić podjęcie tej decyzji.

Uczeń naszego liceum taki kontakt z uczelniami ma trzykrotnie, w pierwszej, drugiej i trzeciej klasie. To niezwykła możliwość, aby we własnym liceum zobaczyć i sprawdzić oferty wielu uczelni z terenu województwa pomorskiego i nie tylko.

Należy pamiętać, że w tym procesie wyboru dalszej edukacji, należy korzystać z sprawdzonych, rzetelnych źródeł informacji. Często uczniowie szukają tych informacji w internecie, po omacku. Jednak dzięki pomocy doradcy zawodowego, wyjazdom na uczelnie i właśnie tym targom są w stanie świadomie i rozsądnie wybrać kierunek studiów.

Pamiętajmy, że targi nie są skierowane jedynie do uczniów naszej szkoły. Przyjeżdżają maturzyści z całego powiatu kartuskiego. Co ważne, nie tylko maturzyści, ale też uczniowie klas młodszych. Coraz częściej, młodzież z wyborem dalszego kierunku kształcenia nie czeka do ostatniej klasy szkoły ponadgimnazjalnej. Wzrasta odpowiedzialność i świadomość. Uczniowie wiedzą, jak ważna jest to decyzja.

P.CH: Na przestrzeni lat wybór uczelni jest łatwiejszy?

M.P: Oferty uczelni są bardzo bogate. Ktoś powie, że ten wybór już trudniejszy, bo jest coraz więcej kierunków studiów i oferta uczelni jest z roku na rok bogatsza. Ktoś inny powie, że jest łatwiejszy, bo oferty są bogatsze, bo młodzi ludzie mają wiele zainteresowań i uczelnie są w stanie sprostać rosnącym wymaganiom.

P.CH: Nie jest jednak tak, że ta kiedyś „scementowana” oferta uczelni z tymi samymi kierunkami, teraz jest bardziej elastyczna? Dostosowuje się do potrzeb uczniów i czasów?

M.P: To prawda. Na przestrzeni lat, uczelnie podążają za tym, co dzieje się na rynku pracy. Powstają kierunki związane z obszarami, które odnotowują rozwój.

P.CH: Nie ma obawy, że powstające kierunki, które obecnie są „trendy”, za 5-10 lat nie będą nikomu potrzebne?

M.P: W tej chwili następują bardzo szybkie zmiany w społeczeństwie. Od wielu prelegentów, na różnych konferencjach słyszałam, że obecnie kształcimy studentów na miejsca pracy, których jeszcze nie ma, a które niebawem powstaną. Stąd zachęcam uczniów do elastyczności, otwartości na zmiany. Muszą dostosować się, aby znaleźć dla siebie przestrzeń do rozwoju w dzisiejszych czasach. Gdy ja uczyłam się w liceum, w ogóle nieznany był zawód, który obecnie wykonuję. Czasy się zmieniają i trzeba być na nie otwarty.

P.CH: Czy uczeń jest świadomy jest tego, co się dzieje, jaki kierunek wybrać dla jego dobra i co dany kierunek może mu dać?

M.P: To bardzo ważne zagadnienie. Bardzo zależy mi na tym, aby uczeń w szkole średniej poznał różne możliwości, drogi wybory, perspektywy.

Uczniowie bardzo często wyjeżdżają na uczelnie wyższe. Biorą udział w wykładach. Doświadczają tego, co może dać im dana uczelnia, dany kierunek. Poznają różne perspektywy.

Ja również, prowadząc zajęcia, staram się pokazywać uczniom, jak wyszukiwać treści w ofercie uczelni, które są dla kandydata wartościowe. Na przykład informacje o absolwentach danego kierunku, tak, aby wiedzieć, jakie zawody mogę uprawiać kończąc ten kierunek.

P.CH: Czy w tych wszystkich wyborach nie ogranicza nas strach? Wielu młodych ludzi ma problem z pewnością siebie, wiarą we własne możliwości. To może przekładać się na wybór uczelni, bo przecież „na ten kierunek się nie nadaję”, „ten jest za trudny”, a „tutaj nie ma dla mnie miejsca”…

M.P: Ludzie mają różne obawy, nie tylko licealiści. Wydaje mi się, że zebranie wielu informacji, z różnych źródeł o danym kierunku może te niektóre obawy rozwiać. Druga ważna kwestia – jeżeli nie spróbujemy, to się nie dowiemy.

Tutaj dochodzi kwestia wyników matur. O tym, czy możemy dostać się na dany kierunek, zdecyduje ilość uzyskanych punktów z różnych przedmiotów. Warto jest mieć przygotowany plan B, C, D… Tak, aby wiedzieć i świadomie zdecydować, gdzie spróbować swoich, jeżeli nie uda się dostać na ten wymarzony kierunek pierwszego wyboru.

P.CH: Dziękuję za rozmowę.

2 komentarze

  1. Pingback: M. Furman: Matura to drzwi do sukcesu. Jednak trzeba pamiętać, że nie tylko drzwiami się wchodzi - zkaszub.info

  2. Pingback: Matury 2018 czas zacząć! Dzisiaj język polski - zKaszub.info

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*