Kartuzy. Rower elektryczny – wady i zalety

Kartuzy. Rower elektryczny – wady i zalety

W drugim materiale, poświęconym tematyce rowerowej, Kazimierz Gieryszewski, właściciel sklepu rowerowego „Cross Bike” w Kartuzach opowiada o wadach i zaletach rowerów elektrycznych, które z roku na rok zyskują na popularności. Dlaczego warto zainwestować w „elektryka”?

Rowery elektryczne stają się coraz popularniejsze. Jak twierdzi Kazimierz Gieryszewski, właściciel sklepu rowerowego „Cross Bike” w Kartuzach, za granicą moda na „elektryki” trwa od dawna. W zachodniej części Europy bowiem nie brakuje krajów, w których więcej niż połowa sprzedawanych jednośladów to rowery elektryczne. W Polsce poziom ich sprzedaży wzrasta z roku na rok.

-Młodym osobom, które nie obawiają się ciężkiej pracy jeżeli chodzi o jazdę na rowerze, najpewniej zwykły rower wystarczy. Najbardziej „elektryka” poleciłbym w kilku przypadkach, na przykład pary, gdzie jedno bez problemu pokonuje 100 kilometrów, a drugie z trudem 20. W przypadku rowerów elektrycznych szanse na to, że będzie im się dobrze jeździć razem, się wyrównują – tłumaczy K. Gieryszewski. – Trzeba jednak zaznaczyć, że rower elektryczny nie jeździ sam. Nie jest to motorower. Przy korbach jest specjalny czujnik, który włącza silnik dopiero jak pedałujemy.

Najważniejszą grupą klientów, którzy kupują rowery elektryczne, są ludzie, którzy z racji określonego wieku mają problemy na przykład z kolanami. Wówczas ruch zazwyczaj jest zalecany, ale bez obciążenia. Co istotne, jak podkreśla K. Gieryszewski, rower elektryczny tak naprawdę zwiększa nasze możliwości na szlakach rowerowych. To, jak bardzo zmęczymy się korzystając z takiego jednośladu, zależy wyłącznie od nas samych.

Największym minusem roweru elektrycznego jest jego cena. Takie, które w opinii naszego eksperta Kazimierza Gieryszewskiego nadają się do użytku, zbliżają się do kwoty 5000 złotych. W marketach znaleźć można oczywiście rowery elektryczne w niższych cenach, ale najczęściej są one znacznie niższej jakości, niewartej polecenia. Drugim minusem „elektryków” jest ich waga, śmiało sięgająca 25 kilogramów w przypadku aluminiowej ramy. Nie należy kupować tanich rowerów elektrycznych, których waga sięga 40 kilogramów.

Nasz ekspert podkreśla jednak, że zalety „elektryków” znacznie przewyższają ich wady, tym bardziej, że jadąc, waga pojazdu nie jest dla nas odczuwalna. Możemy dzięki nim, ze wspomaganiem, jechać pod bardzo stromą górę i po prostu cieszyć się przygodą. Co więcej, pozwalają nam przejechać znacznie więcej kilometrów, niż zwykłe rowery. Nie brakuje osób, które na rowerze elektrycznym zwiedziły już całą Polskę.

W następnym artykule z cyklu rozmów z Kazimierzem Gieryszewskim skupimy się na typach rowerów elektrycznych.

 

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*