Ukryta opowieść przeszłości – Izba Regionalna w Zgorzałem

Wielka historia w małej wsi – tak krótko scharakteryzować można Izbę Regionalną w Zgorzałem. Miejsce pełne przedmiotów codziennego użytku oraz pamiątek rodzinnych jest piękną wędrówką po śladach przeszłości.

fot. UG Stężyca

Izba Regionalna w Zgorzałym to coś więcej niż tylko kolejne muzeum, pełne eksponatów i suchych historii o życiu dawnych Kaszubów. Każdy z przedmiotów, które można tam znaleźć to osobna opowieść. Każdy z nich to świadek życia dawnego właściciela, który towarzyszył mu w trudach dnia codziennego. Izba pełna jest pamiątek rodzinnych liderki „Zgorzałek” – Zyty Górnej. Miejsce to tworzą również przedmioty przyniesione przez odwiedzających, którzy zachwyceni tym miejscem, wielokrotnie powracali.

Z pokolenia na pokolenie 

Zalążkiem pomysłu na stworzenie Izby Regionalnej była babcia właścicielki. To miejsce pełne opowieści z przeszłości, przekazywanych z pokolenia na pokolenie. Obecnie odwiedzają Izbę osoby w każdym wieku – od turystów po młodzież szkolną. A jest o czym opowiadać.

– Pomysł na Izbę tkwił we mnie już od dzieciństwa. Zajmowałam się zbieraniem pamiątek w domu – opowiada właścicielka, Zyta Górska. – Tę pasję zaszczepiła we mnie moja babcia. W czasie jej czteroletniej choroby, która przykuła ją do łóżka, odwiedzały ją koleżanki. Wtedy babcia i jej koleżanki opowiadały historie – często o wojennych zawieruchach. To pozwalało mi wczuć się w ten klimat. 

Antyki nie były jedyną pasją, którą Zyta Górska „odziedziczyła” po babci. Ważną rolę w działalności Izby, odgrywają zajęcia kulinarne. W czasie ich trwania, dzieci i młodzież odwiedzające to miejsce, mają okazję do wspólnego wypiekania m.in. tradycyjnej drożdżówki kaszubskiej. Szczególnie miejsce we wspomnieniach o babci, zajmują również przetwory owocowe. Obecnie Zyta Góra kontynuuje tradycyjne tworzenie domowych nalewek, konfitur czy soków.

fot. UG Stężyca

– Odwiedził  mnie kiedyś aktor – teraz już świętej pamięci – Stanisław Michalski. Miał on wtedy okazję pić z rodowych kielichów, które były posagiem mojej babci ze strony mamy. Wtedy też Michalski powiedział „pani Zyto, proszę to wszystko zachować”. Starocie były wtedy rozsiane po całym domu. Nie miałam pojęcia, co to wszystko znaczy – było bo było. Ale on wiele mi wyjaśnił i stwierdził, że powinnam z tych przedmiotów stworzyć izbę pamięci. To był moment, kiedy w mojej głowie zabłysła lampka.

Uchronić od zapomnienia

– Najbardziej cieszy mnie fakt, że ludzie chcą współtworzyć to miejsce. Jakiś czas temu dostałam stuletni obrazek komunijny, który należał do babci jednej z nauczycielek. Niektóre eksponaty biorę ze sobą w teren – niedawno prezentowałam je na Dniach Powiatu – mówi właścicielka.

Izba Regionalna to przede wszystkim miejsce pamięci o ludziach z przeszłości i ich codzienności. Opowieści, jakich możemy tam wysłuchać, to nie tylko bezosobowe informacje, ale również historie przodków Zyty Górnej. Choć Zgorzałe to niewielka miejscowość, kryje w sobie wielki skarb. Jest prawdziwą skarbnicą wiedzy o przeszłości regionu, która coraz bardziej popada w zapomnienie.

– Jestem pewna, że takie miejsca są dziś potrzebne, ponieważ pamięć jest zawodna. W moim domu rodzinnym historia Kaszub była żywa, przekazywana młodszym pokoleniom. Nie jestem w stanie stwierdzić, ile eksponatów posiadam w swojej kolekcji. Wśród przedmiotów w Izbie nie chodzi o ilość, a o jakość. Co one w sobie zawierają, jaką historię. Każdy z tych antyków ma duszę i ukrytą w sobie opowieść.

 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*