Mieszkanie w Baninie, czyli droga przez mękę?

Wydawać by się mogło, że zamieszkanie w Baninie, to strzał w dziesiątkę. Blisko Trójmiasta, domy z małymi ogródkami w przystępnej cenie. Niestety, wygląda na to, że Banino nie radzi sobie z ciągle napływającymi mieszkańcami.

banino_osiedle_001

Obraz 1 z 8

Fot.: mieszkańcy Banina

Są ogromne osiedla, przychodnie, sklepy, restauracje, całkiem nowa szkoła. Jest też ogromny problem z drogami, które mimo niejednokrotnego utwardzania są zmorą mieszkańców. Dziurawe, błotniste, często nieprzejezdne i bez oświetlenia. Mieszkańcy na forach internetowych skarżą się na często popsute zawieszenie w samochodach. Obwiniają gminę o to, że lekceważy ich prośby.

Mieszkanie w Baninie: kalosze nieodzowne

Przeprowadzając się do Banina, blisko 3 lata temu doskonale się orientowałam, jaki jest stan infrastruktury w miejscowości. Jednak nie spodziewałam się, że po upływie 3 lat ten stan będzie nadal tak zły, albo nawet gorszy –  mówi p. Małgorzata. – Mieszkam przy ulicy, która jest ściśle zabudowaną drogą gruntową. W każdym gospodarstwie jedno, dwa, a nawet trzy auta. Dodatkowo brak kanalizacji, zatem dość intensywnie drogę rozjeżdżają szambiarki. Przyjeżdża śmieciarka, na budowę na końcu ulicy jeździ ciężki sprzęt. Droga wygląda jak tzw. Krajobraz księżycowy, jest pełna dołków, które po deszczu zamieniają się w malownicze bajorka. Od czasu, gdy zamieszkałam w Baninie odkryłam nowy rodzaj obuwia – kalosze! Bez kaloszy nie ma co wychodzić na spacer, szczególnie na jesieni –dodaje mieszkanka osiedla.

Postanowiliśmy zapytać gminną władzę o ten problem.  Odpowiedział nam Jakub Doniec z referatu komunalnego: – Jeśli chodzi o bieżące utrzymanie dróg, to gmina realizuje zgłoszenia mieszkańców w kolejności zależnej od obciążenia ruchem drogi (im większy ruch, tym potrzeba szybkiej naprawy większa) oraz kolejności ich zgłaszania. Prace prowadzone są przez spółkę komunalną i realizowane miejscowościami. Nie każde zgłoszenie jest realizowane. Decyzja o remoncie danej drogi następuje po wizycie pracownika w terenie. Niejednokrotnie podjęta zostaje decyzja o odstąpieniu od realizacji. Bardzo ważnym aspektem przy bieżących remontach są warunki pogodowe tj. przy dużej ilości opadów, a co za tym idzie dużej wilgotności nawierzchni gruntowej, nie jest możliwe równanie jak i dosypywanie tłucznia. Nawierzchnia gruntowa potrzebuje 2-3 dni bez opadów, żeby można było podjąć prace związane z bieżącym utrzymaniem. Trzeba zaznaczyć, że w 2016 r. w samym Baninie utwardzonych zostało 5 346,40 m2 powierzchni, co daje sumę 7 128 położonych płyt Yomb za kwotę łączną 494 556,05 tys. zł, z czego 28 000,00 stanowiły środki z funduszu sołeckiego, który jest częścią budżetu Gminy do dyspozycji sołectwa. Fundusz sołecki Banina w 2016 roku wyniósł 181 840 zł.

Z czego mieszkańcy będą mogli skorzystać w najbliższym czasie?

Wiesław Pałka, koordynator referatu inwestycji: – Wiosną tego roku oddaliśmy do użytku ulicę Północną (500 mb jezdni asfaltowej łączącej ulicę Lotniczą i Borowiecką wraz z chodnikami, ścieżką rowerową, kanalizacją deszczową i oświetleniem). Trwają intensywne prace nad inwestycją związaną z budową ulicy Borowieckiej (odcinek między ulicą Lotniczą a ul. Klonową) oraz półkilometrowym odcinkiem ulicy Tuchomskiej (od ulicy Borowieckiej w kierunku ulicy Polnej). Zostaną one wykonane w pełnym zakresie, czyli jezdnia asfaltowa, chodniki, ścieżki rowerowe, oświetlenie i kanalizacja deszczowa. Otrzymaliśmy już pozwolenie na budowę tych ulic i trwają prace związane z wyłonieniem wykonawcy prac budowlanych. Koszt to około 5 – 6 mln złotych. Ponadto czynione są starania, aby dalszy odcinek ul. Tuchomskiej (ponad to co opisane jest powyżej) na odcinku ok 1,2 km wykonać jako zmiana nawierzchni drogi gminnej na drogę asfaltową. Jeśli chodzi o budowę nowych dróg (czyli tych w pełnym zakresie z kanalizacją deszczową) to do czasu wykonania zbiorników retencyjnych w Rębiechowie, nie mamy szans otrzymać pozwolenia na budowę na jakąkolwiek ulicę w Baninie. Szacujemy że zbiorniki te powstaną do roku 2018. Koszt o około 3-4 mln złotych.

Mieszkanie w Baninie: drogi to nie jedyny problem?

Banino stale się powiększa, obecnie zameldowanych jest już ponad 5 tys. mieszkańców. Należy jednak pamiętać też o tych niezameldowanych oraz tych, którzy w najbliższym czasie wprowadzą się na nowo powstające osiedla.

Miejscowa szkoła może pomieścić 800 uczniów, a już teraz jest w niej ciasno. Sołectwo Banino poinformowało nas, iż nowo powstałe oddziały przedszkolne muszą chodzić na dwie zmiany – 8-13 i 13-18, inaczej się nie pomieszczą. Co będzie dalej? O to też postanowiliśmy zapytać włodarzy.

Wiesław Pałka – koordynator referatu inwestycji przekazał nam informację, iż gmina Żukowo nie ma żadnych planów inwestycyjnych związanych z rozbudową nowej szkoły, ale na cele oświatowe na pewno zostanie przeznaczony budynek obecnego gimnazjum, gdzie będą klasy szkoły podstawowej.

Być może to rozwiąże pojawiający się problem.

Skomentuj: Mieszkanie w Baninie, czyli droga przez mękę? 

2 komentarze

  1. W gminie Żukowo SĄ jeszcze inne miejscowości, które przez miliony pompowane w Banino nie widziały żadnych inwestycji od trzydziestu lat. Dlaczego nikt nie może wytłumaczyć tym ludziom, którzy przeprowadzili się z miasta i od razu uważają się za coś lepszego od nas wieśniaków, że nie są pępkiem wszechświata?

  2. Należy zmienic nazwę na bardziej trafną i odpowiadającą rzeczywistości proponuję Bagnino ,lub Błotnino .To bedzie tłumaczyło wiele wątpliwości.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*