Co dręczy mieszkańców Somonina?

Zebranie sołeckie w Somoninie nie przyciągnęło dużej rzeszy zebranych. Mimo to, pytań i tematów do rozmów nie brakowało. Najczęściej poruszaną kwestią był stan infrastruktury drogowej.

1-IMG_9532

1-IMG_9532
Mimo, iż sołectwo Somonino jest najliczniejszym w gminie, na dorocznym zebraniu wiejskim stawiło się niewielu, bo ponad trzydziestu mieszkańców.

Zebranie rozpoczęło się od sprawozdania z działań sołtysa Gerarda Trepczyk. Pośród listy zadań, jakie udało się ukończyć wskazał m.in. wyremontowanie kładek na rzeką Radunią, rozpoczęcie prac na ul. Kasztelańskiej czy powstaniu przejścia dla pieszych przy urzędzie gminy. Sołtys wspomniał również o rozpoczętym w ubiegłym roku procesie ustawiania tabliczek z nazwami ulic oraz osiedli na terenie Somonina. Zauważył jednak, że wciąż pozostało bardzo wiele rzeczy do zrobienia.

Sprawozdanie z prac roku 2017 przedstawił  również wójt Marian Kryszewski. Mówił o działaniach gminy na polu oświaty oraz coraz większej ilości realizowanych zadań drogowych.

Pośród pytań i interpelacji mieszkańców lwią część zajmowała kwestia drogowa. Gorąca dyskusja rozgorzała na temat stanu ul. Łąkowej oraz kilku innych na terenie Somonina. Mieszkańcy wskazywali wójtowi jak wiele z dróg jest w nieprzejezdnym stanie. Tym samym samochody mieszkańców ulegają wielu awariom. Jak tłumaczył jeden z mieszkańców, przez kiepskie warunki dróg w wypadku nagłej potrzeby bardzo prawdopodobne jest, że nawet karetka nie będzie w stanie dojechać do potrzebującego. Jedną z takich historii wójt skwitował stwierdzeniem, że „wtedy będziemy mieli problem”.

Kolejną od lat wzbudzającą spore kontrowersję kwestią jest rozdział środków finansowych na poszczególne sołectwa. Mieszkańcy po raz kolejny wskazali, że obecny podział jest niesprawiedliwy. Pieniądze przekazywane na najmniejsze sołectwa gminy są takie same, jak dla sołectwa Somonino. 

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*